Cuda za wstawiennictwem Matki Bożej Chełmskiej

(Fragment referatu Pana Doc. Dr. Andrzeja Wawryniuka pt. „Matka Boska Chełmska ikoną ludu polsko-ukraińskiego pogranicza”)

Wiadomo, że biskup Susza w swoim dziele Phoenix opisuje 698 łask i cudów z różnych okresów, co zostało sporządzone na podstawie (…) Pominnika oraz specjalnej książeczki „Cudy”, przechowywanej w ówczesnej zakrystii katedralnej. Jak napisał Kazimierz Jańczykowski „Do tej książeczki cudów wpisywały bezpośrednio i własnoręcznie bądź same zainteresowane osoby, bądź O.O. Bazylianie, jeżeli sprawozdawcy nie umieli pisać” (K. Jańczykowski, Góra Chełmska jej królowa i lud, Chełm 1946, s. 37).

Cuda za wstawiennictwem Matki Bożej ChełmskiejJest wiele źródeł opisujących dokładnie na czym polegała cudowna pomoc Matki Bożej. Ze względu na miejsce konferencji sięgnijmy po źródło pisane cyrylicą, w którym zapisanych jest 6 cudów, w tym między innymi przywrócenie wzroku ociemniałemuchłopczykowi. Miało się to stać po przetarciu jego oczu płatkiem kwiatu, który wcześniej dotykał oblicza Bogurodzicy. Z tego samego źródła dowiadujemy się, że jeden z mieszkańców Parczewa niewinnie był skazany na śmierć. Kiedy wszystko było już gotowe do wykonania wyroku i miecz za chwilę miał mu ściąć głowę, straceniec zwrócił się z prośbą do Matki Boskiej Chełmskiej. I w tym przypadku stał się cud. Mężczyzna został uratowany (Chołmskaja czudownaja ikona Bożej Materii, Warszawa 1930, s. 13).
 
Inny autor podaje, że tylko 8 września 1649 r., w dzień odpustu w kościele Najświętszej Marii Panny wpisano do specjalnej księgi 23 łaski (J. Stefański, Z dziejów kultu obrazu Matki Boskiej Chełmskiej, broszurka bez roku i miejsca wydania, w posiadaniu autora publikacji, s. 23). Cytowany autor podaje, że największe nasilenie opisywanych łask przypadało wtedy, gdy na Ziemi Chełmskiej nie było żadnych zamieszek wojennych. W innym miejscu możemy przeczytać, że opis cudów „daje pewien wgląd w ówczesną strukturę religijną ludu, a także mentalności i zwyczajów. Prosząc Matkę Boską Chełmską o pomoc, zwracano się „do Obrazu”. Następuje tu pewne urzeczowienie mocy Matki Boskiej. Wierzono, że dotkniecie obrazu ewentualnie ucałowanie go - leczy. Kawałeczkom drewna z obrazu przypisywano niezwykłą, cudowną moc. Podawano je wraz z winem chorym, wrzucano do ognia dla ugaszenia pożaru itp. Była to pozostałość dawnych rytów rewitalizacyjnych” (tamże, s. 23). Autor zauważa jednocześnie, że znanych jest i opisanych 16 cudownych uzdrowień zwierząt, w tym 13 koni (tamże, s. 24).

Najważniejszym jednak źródłem wiedzy na temat dokonanych cudów, oprócz ludzi, którzy ich doznali, jest niewątpliwie Kieda Jakuba Suszy Phoenix… Pod numerem czwartym (cuda były oznakowane liczbami), biskup zapisał: „Za żywota świątobliwego biskupa chełmskiego S. Bazylego Baki, który na roku 1546 wstąpił na biskupstwo, zakrystianin Michał, potem kapłan cerkwi chełmskiej, świętej Paraskiewe vulgo Piatnicy, niegdy w nocy, słysząc dziwne słodkie głosów melodie, przybieży do cerkwi, i oraz widzi światłość wielką z obrazu świętego wychodzącą, a nie widząc nikogo, przestraszony udał się do samego biskupa, który mu rzeknie: idź, prawi, w pokoju, a nie turbuj się, i ja tych boskich spraw często doświadczył” (J. Susza, Phoenix tertato redivivus albo Obraz starożytny chełmski Panny y Matki Przenayświętszey sławą cudownych swoich dzieł ożyły, Zamość 1684, s. 93).